Organiczne Pióro

blog.masiakowski.com

Naprzeciwko Kaczyńskiego

Hotel Bristol

Nigdy w życiu nie sądziłem, że znajdę się w tak ‘monstrualnym’ miejscu. Przez ‘monstrualność’ mam na myśli przepych, który tu panuje. Co prawda bywałem w przeróżnych hotelach o różnych standardach, ale ten przebija wszystkie na wylot z efektownym motywem szermierczym, który powoduje niezwykle dużo bałaganu.

Podsumujmy ten nieoczekiwany zwrot fabuły: szybki Internet, za który normalnie płaciłbym 15 euro za godzinę, ponieważ nie miał być wliczony, śniadanie które też miało nie być wliczone, 6 pomieszczeń podobnych do tego na zdjęciu (w tym 2 łazienki), butelka wina w ramach prezentu stojąca na stole. Nie będę już wspominał o siłowni i basenie.

Naprawdę nie sądziłem, że kiedykolwiek wyląduję w warszawskim Le Meridien czyli potocznie Bristolu. Teraz mogę robić za paparazzi i zobaczyć co porabia prezydent Kaczyński!

A teraz pora na mały update dla tych co są ciekawi. Zrobiłem dla Was mały vlog prosto z mojego pokoju hotelowego. Nie jest to co prawda żadne arcydzieło, ale spełnia swoją rolę pokazania Wam mniej więcej wnętrz. Zanim video się załaduje polecam przeczytanie artykułu o Hotelu Bristol w Wikipedii. Ciekawe.

Hotel Bristol from One Man Collective on Vimeo.

Zaleciałości Ery Obrazu

Camera Shot

Wyjeżdżam jutro ponownie do Polski. Wyprawa z powrotem do mojego dawnego własnego kąta nie powinna skończyć się tragicznie aczkolwiek nie ręczę za siebie. Być może uda mi się tym razem zjednać znajomych z kreatywnością.

Do tej pory napotykałem jedynie na nastawienie typu ‘tyłek do góry i nic mi się nie chce’, ale może chociaż ten jeden raz spotkam się z inną reakcją. Muszę wierzyć i do tego dążyć. Pokazać im, że jest coś więcej na tym pięknym świecie.

Cholerne leniwce. Przejrzyjcie wreszcie na oczy.